Ślub w stodole

Kwiaty na specjalną okazję

Pandemia Covid-19 pokrzyżowała plany pewnej młodej parze. Zamiast jednak odkładać świętowanie na później, Justyna i Arthur postanowili stworzyć własne miejsce na ślub i przyjęcie – w starej, przydomowej stodole.

Wokół nich znalazło się mnóstwo zdolnych i chętnych do pracy osób. Wspólnie zaczęli przywracać temu miejscu życie. Stodoła została odświeżona, pomalowana i przygotowana na przyjęcie gości.

Miałyśmy przyjemność uczestniczyć w tym odczarowywaniu miejsca, zajmując się jego kwiatową oprawą.

Zamiast gotowych dekoracji wykorzystałyśmy to, co było blisko i co najlepiej pasowało do charakteru miejsca – sezonowe kwiaty, polne rośliny, stare wazony i metalowe wiadra. Udekorowałyśmy stoły, ściany i wejście, przygotowałyśmy bukiet dla panny młodej oraz kwiaty dla rodziców. Zawiesiłyśmy bluszcz i uplotłyśmy wianek na stół.

Chciałyśmy, żeby kwiaty wyglądały tak, jakby od zawsze były częścią tego miejsca – trochę swobodnie, trochę dziko, bez nadmiaru dekoracji.

Pachniało piwoniami i rumiankiem.

Lubimy, kiedy roślinna oprawa wydarzenia wynika z charakteru miejsca i pory roku. Kiedy pojawia się okazja, z przyjemnością przygotowujemy również takie kwiatowe realizacje – indywidualne, naturalne i dopasowane do konkretnej przestrzeni.

Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczek) w celu personalizowania treści dla odbiorców. Możesz wyłączyć zapisywanie plików cookie w ustawieniach swojej przeglądarki. Aby dowiedzieć się więcej otwórz: Polityka prywatności