Ten ogród znajduje się przy domu szeregowym na jednym z wrocławskich osiedli. Jest to jednak dom skrajny, z największą działką w całym zespole, dzięki czemu ogród ma charakterystyczny kształt litery L i daje znacznie więcej możliwości aranżacyjnych.
Do ogrodu wychodzi się bezpośrednio z salonu. Nie ma tu właściwie klasycznego przedogródka – przestrzeń od razu otwiera się na ogród, który pozostaje dobrze widoczny również dla sąsiadów. Zależało nam więc na stworzeniu miejsca, które będzie przyjemne i swobodne, a jednocześnie dobrze zorganizowane i interesujące z różnych perspektyw.
W kompozycji tego ogrodu bawiliśmy się geometrią. Połączyliśmy ze sobą dwie wyraźne formy: okrągły trawnik, otoczony cisami (Taxus baccata) i trawami ozdobnymi, oraz prostokątny taras wykończony żwirem. Obie przestrzenie łączy ścieżka z łupka, spomiędzy którego wyrastają kranik ościsty (Stipa tenuissima) i driakiew (Scabiosa), nadając przejściu bardziej miękki i naturalny charakter.
Przy ścieżce, na żwirowej powierzchni, posadziliśmy dużą kępę lawendy (Lavandula), która wprowadza do kompozycji kolor, zapach i lekkość.
W całym ogrodzie pojawiają się również truskawki (Fragaria × ananassa) i poziomki (Fragaria vesca), które swobodnie mieszają się z bylinami. Dzięki temu ogród nie jest wyłącznie dekoracyjny – można go również podjadać podczas spaceru.
To niewielka, ale bardzo konkretna przestrzeń, w której regularne kształty spotykają się ze swobodą roślin. Zależało nam, żeby ogród nie wyglądał jak zamknięta kompozycja, lecz jak miejsce, które z czasem coraz bardziej przejmuje swoją przestrzeń.






























